Źródło prawdziwego szczęścia jest dokładnie TAM, gdzie go nie szukasz.

W tym nagraniu zapraszam Cię do głębszej refleksji – nad tym, czym naprawdę jest szczęście, gdzie go szukać i dlaczego większość z nas przez całe życie patrzy w zupełnie złą stronę.

To nie jest kolejna motywacyjna gadka o sukcesie.
To zaproszenie do zatrzymania się.
Do powrotu do siebie.
Do poczucia głębokiego spokoju i spełnienia – bez potrzeby osiągania czegokolwiek.

### Zacznij już teraz!!! ###

📘 Sięgnij po moją książkę „Emocjonalny Przepływ” – praktyczny przewodnik po pracy z emocjami i powrocie do siebie:
👉 https://creoversum.com/produkt/emocjonalny-przeplyw/

Transkrypcja nagrania.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, skąd się bierze poczucie szczęścia, takie prawdziwe, głębokie spełnienie, taka radość w życiu, spokój? Skąd to się bierze? Truizmem będzie oczywiście, jeżeli powiem, że wielu ludzi postrzega to szczęście w czymś na zewnątrz, w jakiejś innej osobie, w tym, że coś osiągną, że zdobędą jakąś nagrodę. Albo na przykład w liczbie obserwujących na YouTube, albo w jakiejś określonej sumie pieniędzy, w jakichś dobrach luksusowych, w tym, że byli w czymś numerem jeden. Albo też niektórzy są tutaj bardziej poprawni politycznie i postrzegają to szczęście na przykład w tym, jak dzieci wychowają, albo w tym, jaki mają charakter, jak pracują nad sobą.

W tym, że na przykład angażują się w jakieś działania takie dobroczynne dla kogoś, dla innych ludzi. Tylko czy to daje prawdziwe szczęście? Czy to jest to źródło szczęścia? To, czy to jest źródło prawdziwego szczęścia można poznać bardzo łatwo, bo to po prostu poznasz po tym, jak się czujesz tak głęboko w sobie. Jeżeli tam jest brak spokoju, pokoju, brak radości, no to nie o to chodzi.

Takie są właśnie konsekwencje tego błędnego myślenia, skąd pochodzi szczęście, skąd pochodzi to spełnienie. Czasem przywiązujemy się do przeszłości i upatrujemy tego szczęścia w tym, że coś osiągnęliśmy. Chcielibyśmy, żeby to dawało szczęście, ale też czasem uważamy, że jak coś zrobimy, czyli w przyszłości, to wtedy będziemy szczęśliwi.

I gdzieś tam oczywiście w efekcie tracimy tą teraźniejszość, to teraz. Może być tak, że w efekcie czujemy się niewystarczalni, tęsknimy za czymś. Być może kompulsywność to twoje drugie imię albo po prostu coś, co ci towarzyszy na co dzień.

Może gonisz za czymś, odczuwasz taki chaos w życiu. Jeżeli twoje życie przynosi coś takiego, to oznacza, że upatrujesz tego źródła szczęścia nie w tym miejscu, w którym ono tak naprawdę jest. Czyli upatrujesz w czymś na zewnątrz.

No dobra, łatwo powiedzieć, ale co to jest to wewnątrz? Dlaczego wewnątrz? Skąd się to szczęście bierze wewnątrz? Bo moim zdaniem prawdziwe szczęście, prawdziwe spełnienie bierze się z wewnątrz. Szczęście moim zdaniem jest stanem domyślnym i pojawia się wtedy, kiedy przestajesz działać, przestajesz gonić za czymś. Szczęście nie wymaga żadnego dążenia do niego.

Nie wymaga oczywiście też posiadania czegoś materialnego, ani statusu, ani jakiejś osoby. I to prawdziwe szczęście wcale nie czyni cię bardziej jakimś skutecznym, błyskotliwym itd. Źródło prawdziwego szczęścia jest w zupełnie innym miejscu, wręcz powiedziałbym w odwrotnym miejscu, niż próbuje to nam pokazać świat, czy powiedzieć świat.

Świat próbuje nam powiedzieć, żebyśmy dążyli, żebyśmy osiągali, żebyśmy się starali i wtedy tam osiągniemy jakieś szczęście. Ale na pewno tak jest? Według mnie ten początek ścieżki do szczęścia jest w zatrzymaniu się, bo to odczucie jest tylko w teraźniejszości. I to jest odczucie, które pochodzi z głębi ciebie, z takiej głębi twojej istoty.

I jak już powiedziałem, szczęście jest twoim stanem naturalnym. Ty w swoim naturalnym stanie, czyli bez działania, bez robienia czegoś jesteś szczęśliwy. Czyli żeby poczuć się szczęśliwym trzeba przestać się o to starać.

Przestać robić cokolwiek, przestać upatrywać tego szczęścia w tym, że coś zrobię lub w tym, że coś zrobiłem. No ok, ktoś może powiedzieć czy pomyśleć, łatwo powiedzieć, zatrzymaj się, łatwo powiedzieć, nic nie rób i osiągniesz szczęście, ale ja robiłem coś takiego i to wcale nie było przyjemne. Może być tak, że to zatrzymanie się tak na początku wcale nie będzie przyjemne, bo jeżeli nie byłeś w kontakcie z samym sobą przez długi czas, może właściwie nigdy nawet, nie byłeś w kontakcie z tym co czujesz, tylko do czegoś dążyłeś, albo od czegoś uciekałeś, albo się czymś martwiłeś, albo rozpamiętywałeś, albo robiłeś plany.

To kiedy teraz usiądziesz sobie tak w spokoju, nie robiąc nic, to oczywiście pierwsze co do ciebie dotrze to będą twoje emocje, te emocje które często są trudne, zwłaszcza jeżeli nie poświęcamy im uwagi, to znaczy nie dajemy im pola, żeby wybrzmiały, bo emocje są nieszkodliwe i jeżeli pozwolimy tym emocjom na swobodne przepłynięcie, to one bardzo szybko mijają. I to jest coś co poczujesz na początku, jeżeli zaczniesz zatrzymywać się, jeżeli zaczniesz być w teraz, więc jeżeli tam pojawia się najpierw coś nieprzyjemnego, to po prostu pozwól sobie na to i poczekaj, i poczekaj, i bądź dalej w tym stanie takiej nieruchomości, ale tej wewnętrznej nieruchomości mam na myśli. Po prostu bądź tym świadkiem, tą obserwacją, tu i teraz.

I tam głęboko wtedy, wewnątrz ciebie, wewnątrz jest to źródło i to jest zobacz dobra wiadomość, bo ja ci właśnie mówię, że żeby poczuć się dobrze, ty nie musisz nic robić. Nieważne w jakim stanie jesteś teraz, to ta droga do tego, żeby się dobrze poczuć jest poprzez odpuszczenie sobie, odpuszczenie działania, odpuszczenie dążenia. Ja wiem, że instynkty samozachowawcze mogą teraz protestować, wiem, że ten umysł może mówić to bez sensu i tak dalej, i tak dalej i może cię podsuwać wizje katastrof jakie się wydarzą, kiedy nie będziesz działał, ale ja nie mówię, że masz nigdy nie działać.

To nie o to chodzi, że masz nigdy nie działać. I to też nie chodzi o to, że twoje życie ma tak wyglądać, że ty siedzisz i nic nie robisz. No wtedy mogłoby być trochę nudno nawet.

W końcu po to tu przyszliśmy, żeby czegoś doświadczyć, żeby właśnie coś zrobić, bo to doświadczenie jest robieniem czegoś, jest poprzez robienie czegoś. I niech tak będzie. Planuj, rób, ciesz się tym co masz.

Też osobami, które masz wokół siebie możesz też dążyć do czegoś. Tylko od czasu do czasu przypominaj sobie poprzez to zejście do głębi siebie, kim tak naprawdę jesteś. Łącz się z bazą, to jest twoja baza, to jest to twoje miejsce skąd pochodzisz, tam wewnątrz ciebie.

Jeżeli nie masz tej łączności z bazą, tracisz ten kontakt, tracisz wtedy to poczucie sensu, poczucie celu. I właśnie wtedy cokolwiek zrobisz, to nie będzie fajne, to może być przyjemne oczywiście, tak na chwilę będzie przyjemne, ale nie da ci tego głębokiego poczucia spełnienia. A to głębokie poczucie spełnienia przyjdzie nie w działaniu, a w zatrzymaniu.

Nie wiem czy to nagranie cokolwiek ci daje, czy ono przemawia do ciebie, czy nie. Ja to mówiłem ze swojej praktyki, to nie jest coś co umysł wymyślił, to jest właśnie coś tak odwrotnie do tego co umysł mówi. Także jeżeli twój umysł teraz protestuje, to jest ok, to jest tylko świadectwo tego, że wszystkie mechanizmy przebiegają u ciebie prawidłowo, bo umysł jest w opozycji do tego, umysł tam nie znajdzie nic atrakcyjnego, ponieważ umysł myśli, że musi nad tą całą rzeczywistością panować i dopiero kiedy zapanuje nad tą rzeczywistością, to wtedy będzie ok.

Tylko pomyśl czy tak naprawdę twój umysł nad tym panuje? Naprawdę panuje nad wszystkim co się wokół ciebie dzieje? Czy on jest panem sytuacji? No oczywiście, że nie jest. On próbuje to zrobić, ale nie jest panem sytuacji, a mimo wszystko ten świat jest, istnieje. On istnieje bez starań twojego umysłu.

Czyli to zejście do siebie, do tego co mam wewnątrz jest zbliżeniem się do źródła, do źródła tego co jest najbardziej prawdziwe, takie najbardziej rdzenne, do źródła tego co tworzy tą całą rzeczywistość.

szczęście, spokój, spełnienie, duchowość, świadomość, emocje, rozwój osobisty, chwila obecna, życie, medytacja, wewnętrzna droga, zatrzymanie się, prawda serca, emocjonalny przepływ, 10 zasad szczęśliwego życia, Tomasz Bezrudczyk

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *