Jaki jest cel życia na ziemi?

Jaki jest cel życia? Po co tu jesteśmy? To jest bez wątpienia najczęściej zadawane pytanie podczas sesji. Czy jest na nie jakaś odpowiedź? Jest. I nie jest ona skomplikowana.

Brzmi ona tak.
Jesteśmy tu po to, aby przejść pewną drogę. Indywidualnie i zbiorowo. Od nieświadomości tego kim jesteś do świadomości. I tym samym od poczucia oddzielenia od swojego Źródła do ponownego z nim połączenia. Przy czym to oddzielenie jest i zawsze było iluzją. Nigdy nie miało miejsca, bo jest niemożliwe. Ty, twoja świadomość, jest i zawsze była integralną częścią świadomości Źródła. I na tym to polega. Znowu to widzisz, znowu to dostrzegasz kim jesteś i czym jesteś.
Oczywiście ta wiedza na poziomie jedynie intelektualnym jest niewiele warta. Ale powstał ten świat – po to abyśmy mogli tego doświadczyć.
To jest coś, czego w trakcie swego rozwoju możesz się nauczyć poprzez doświadczenie.

I to jest też to całe oświecenie, albo przebudzenie. To jest dojście do mety, gdzie ponowne rozpoznajesz kim jestem i kim zawsze byłeś.
Ale nie z poziomu umysłu, nie z poziomu emocji. Z głębi swego jestestwa. Z tego miejsca najgłębiej w tobie, gdzie jedyne co możesz o sobie powiedzieć, to że JESTEŚ.

A kiedy tak się stanie? Po czym to poznać, że to już jest? Zapewne będziesz wiedział. Ale można to na przykład poznać po tym co masz w swoim życiu. Na przykład poprzez objawy zaprzestania oporu wobec Źródła, wobec życia.
Oddzielenie realizuje się poprzez opór. Coś jest na zewnątrz, coś obcego, zagrażającego. Bronię się przed tym. Powrót jest asymilacją tego co na zewnątrz. Czyli nieosądzanie, przyjmowanie, obejmowanie. Bo jeśli jestem jednym, to to jest moje dzieło. Absurdem jest więc odrzucanie swego dzieła. Bo tak naprawdę, odrzucam tym siebie.

I to jest cel globalny, można by powiedzieć. Każdy z nas ma też takie nasze, ludzie cele na dane życie, albo cele duszy. One są indywidualne, ale wpisują się w ten cel globalny. I dają pewne indywidualne doświadczenia. I to jest to, co tu przeżywamy, jak przeżywamy.
Głównym narzędziem, jakie mamy do realizacji tego, jest możliwość podejmowania decyzji. Część rzeczy widzimy jako przychodzące do nas z zewnątrz, część widzimy jako nasze osobiste pomysły. Ale w każdej sytuacji zawsze podejmujemy decyzje. To jest to co robisz cały czas. Podejmujesz decyzje. To jest twoje narzędzie. I ten opór widać właśnie w decyzjach.
Inną wersją pytania o cel życia jest: czy jestem na właściwej drodze? W odpowiedzi można by skompilować taką ogólną odpowiedź, jaka się zazwyczaj pojawia: „nie jesteś w stanie być na niewłaściwej drodze, nie możesz być w złym miejscu i w złym czasie, nie masz takich możliwości”. Ale to co możesz zrobić, będąc na swojej ścieżce, to możesz stawiać opór. Możesz podjąć taką decyzje. Decyzja da jakieś doświadczenie, które przeżyjesz.

Mówiąc o zaprzestaniu oporu nie mówię o bierności. Mówię o zaprzeczeniu temu co jest, jakie jest i o eksmisji tego na zewnątrz. To nie ja, to jest na zewnątrz mnie, to jego wina, taki jest świat – i tak dalej.

Także jeśli powiem, że jestem tu aby po prostu doświadczać, to jest to prawdą.
Jeśli powiem, że jestem tu aby uczyć się miłości, to też jest to prawdą. Bo taka jest twoja natura.
A gdzieś na końcu odkrywam kim jestem.
I w pewnym sensie kończy się wtedy zabawa. Zabawa w oddzielenie.

Pozdrawiam.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Shopping Cart