Łączność matki z dzieckiem

Sesja związana z poczuciem oderwania od matki i braku poczucia bezpieczeństwa. (wgląd – wnioski końcowe; grudzień 2021)

Poniżej jeden z moich bardzo ciekawych wglądów, który pomógł mi zrozumieć, jak ważna jest akceptacja bycia matką. Jak ważne jest zaakceptowanie indywidualnych potrzeb dziecka i zadbanie o siebie – zwłaszcza w pierwszych miesiącach i latach ich wspólnego życia.

Dziecko, kiedy się rodzi, ma bardzo silną energetyczną więź z matką- rodzicielką.

Przypomina to dużą pępowinę biegnąca od matki do dziecka, rozwidlającą się na końcu na kilka mniejszych naczyń i połączoną z ciałem energetycznym dziecka na wysokości różnych narządów wewnętrznych fizycznych np. serca, wątroby, żołądka, jelit, gardła.

Pępowina ta na początku życia dziecka jest bardzo krótka i wręcz wymaga ciągłej bliskości fizycznej z matką. Każdy dzień powoduje rośnięcie, rozciąganie tej pępowiny i możliwość funkcjonowania w coraz większej odległości. Energetycznie dziecko zasila się wtedy głównie przez matkę (w tym formie fizycznej – energią z pokarmu). Dlatego ważny jest poziom energii i kondycja matki. Ponadto dziecko czuje w stu procentach wszystko to, co czuje matka – głównie w sferze emocjonalnej. Coraz większą rolę w pozyskiwaniu energii odgrywa powietrze, pokarm, woda (jako kontakt przez skórę), energia słoneczna, ruch. Dziecko powoli coraz więcej z nich korzysta.

Gwałtowne i kilkugodzinne oddzielenie dziecka od matki ( np. tuż po porodzie) może powodować jego emocjonalny i fizyczny ból. Poczucie braku bezpieczeństwa i utraty warunków do życia, poczucie zagrożenia życia, strach, szok, ból, fizycznie odczuwany ból w okolicach narządów, jakby ktoś siłą oderwał energetyczną pępowinę wraz z fragmentami ciała dziecka. Dziecko odczuwa to w pełni świadomie.

Oczywiście siła tych przeżyć też jest zależna od indywidualnych uwarunkowań dziecka.

Z biegiem czasu dziecko buduje połączenie energetyczne z innymi osobami np. członkami rodziny – tymi, którzy są na to otwarci i na tyle, na ile są otwarci. Zwykle kolejna więź powstaje z tą osoba, która poświęca mu więcej czasu.

W tym kontekście dbanie o dobre samopoczucie matki jest bardzo istotne. Stan równowagi, podłączenie do Źródła, daje również dziecku zdrową energię i dobre warunki rozwoju. Dla matki jest bardzo obciążający fakt ciągłego pobierania energii przez dziecko, zwłaszcza jeśli nie jest tego świadoma. Praktyki dbania o dobry poziom energii takie jak miłość, spokój, dbanie o ciało a zwłaszcza sen, powinny być równie ważne jak dbanie o dziecko. Bardzo pomocne jest świadome otwieranie się bezpośrednio na energię Źródła i ładowanie się nią. Praktyka świadomego oddechu, przebywanie na zewnątrz i łączenie się z energią Ziemi.

Dla całego procesu usamodzielniania się dobre są krótkie rozstania (np. na 2-3 godziny od czasu do czasu), po upłynięciu pewnego czasu od narodzin.

Ile czasu potrzeba, by pępowina się odpowiednio wydłużyła i wytworzyła połączenia z innymi?

Jest to bardzo indywidualna sprawa. Zależy od tego, z czym przychodzi dziecko (z jaką przeszłością, wrażliwością i celami życiowymi), od tego jaki poziom i jakość energii ma matka – np. żyjąca w strachu, ma słabą jakość pokarmu energetycznego. Dojrzałość do czasowego rozstania dziecka z matką trzeba obserwować. Matka sama może to rozpoznać intuicyjnie, odbierając sygnały od dziecka, zwłaszcza uważnie obserwując jego reakcje na rozstanie.

Samodzielność powstaje powoli i jest procesem. Krótkie rozstania z matką oraz obecność innych życzliwych osób dobrze stymuluje proces wytwarzania nowych kanałów przepływu/pobierania energii. Dla małego dziecka

, do wieku około 3-4 lat, jednym z głównych źródeł energii niematerialnej z reguły są inne osoby. Jest wtedy pod tym względem prawie całkowicie zależne od innych. (Niedawno gdzieś słyszałam, że kolejny etap samodzielności podobno uzyskuje w wieku około 7-8 lat. Myślę, że polega to na tym, że ma dobrze już wykształcone narzędzia do pobierania energii z wielu różnych źródeł. Dużo zależy od jakości dotychczasowych więzi rodzinnych, zwłaszcza z osobami, które pełniły rolę bezpośrednich opiekunów oraz samoświadomości dziecka.)

Od początku życia dziecka na jego doładowanie i regulację ciała energetycznego bardzo pozytywnie działa przebywanie na łonie natury, lub chociaż na świeżym powietrzu. Im więcej tym lepiej, w miarę możliwości większość czasu w ciągu dnia. Zresztą zasada ta ma zastosowanie do wszystkich, w każdym wieku.

Wiem, że w kontekście wiedzy płynącej z badań naukowych nie są to jakieś wielkie odkrycia, jednak myślę, że świadomość, że to wszystko zaczyna się na poziomie duchowym-energetycznym jest tu istotna. Dlatego, jak zawsze zachęcam do własnych wglądów.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.