Gaja Matka Ziemia

Chcę podzielić się z Wami doświadczeniem wypływającym z więzi z Gają – Matką Ziemią.

Będą to najważniejsze wnioski z różnych moich wglądów.

Kim jest Gaja?

Jest to istota żywa, której byt składa się z części fizycznej i duchowej, tak jak u człowieka. Może nie dosłownie – jak wszyscy widzimy, ciało Gai różni się znacznie od naszego, nie wiem też jak konkretnie wygląda jej zaplecze duchowe. (Tzn. trochę o tym słyszałam, ale tu będę pisać tylko to, co pochodzi z mojego doświadczenia. Nie jest to jakiś ogrom wiedzy, lecz to, co poznałam ma wpływ na mój stosunek do niej, do natury, do ekologii). Mam nieodparte przekonanie, że dopiero po osobistym spotkaniu i nawiązaniu osobistej relacji, wszelkie teorie i działania dotyczące Ziemi (idee i ruchy ekologiczne) mają właściwy początek. Gdzie punktem wyjścia jest doświadczenie relacji pomiędzy człowiekiem a Ziemią. Efektem wtórnym jest to, że powstałe w ten sposób przekonania, opierając się na tym co jest i jakie jest, jednocześnie stają się zintegrowane z resztą rzeczywistości. Wszelkie dalsze działania wyrastają z wzajemnej miłości i szacunku, obecnych pomiędzy nami a Matką Ziemią.

Gaja udostępnia nam swoje ciało. Celem jej istnienia jest być miejscem, z którego możemy korzystać, ba, nawet rozgościć się. I to jest w zgodzie z nią. Ziemia cieszy się i czuje się spełniona w swojej roli. Jest bardzo cierpliwa i tolerancyjna.

Kocha ludzi i chętnie dzieli się swoją energią, by mogli żyć pełnią życia. Jest istotą, której misja polega na udostępnieniu przestrzeni do realizacji wszystkich idei Boga, realizowanych w przejawieniu przez człowieka i tworzoną przez niego historię. Współpracuje ze Źródłem i naturalnie uznaje je za swojego Stwórcę i dawcę energii. Jest zdolna do komunikacji z nami i chętnie to robi.

Spróbuj poczuć co oznacza słowo „udostępnić”. Ja poczułam, że roszczenie sobie prawa do bycia właścicielem, albo władającym kawałkiem Ziemi nie jest tym samym, co korzystanie z uprzejmości udostępnienia. Dla mnie to różnica duża. Gdzieś we mnie istniał kiedyś pogląd, że Ziemię można posiadać. Ale, gdy uświadomiłam sobie, że ciało Gai to nie moja własność i zaakceptowałam to, okazało się, że dopiero wtedy stanęłam we właściwym miejscu w tej relacji.

Kim nie jest Gaja?

Nie jest bóstwem. Nie potrzebuje naszych ofiar, przebłagań, szacunku opartego na respekcie i lęku.

Jeśli ktoś ma poczucie, że w jakiś szczególny sposób powinien jej oddawać cześć i w tej potrzebie jest jakiś przejaw obawy, strachu itd. to oddaje wtedy swoją energię egregorowi np. przyrody czy też innemu, który korzysta z utożsamiania go z Gają.

A czym jest egregor? Egregor jest bytem duchowych powstałym z wiary wielu wierzących – inaczej bożkiem. Bożek żyje dotąd, dokąd ma swoich wyznawców. Jak ma wielu to jest potężnym bytem. Kiedy idea upada i traci wyznawców to i egregor przestaje istnieć. A główną energią, która żywi egregora jest strach, lęk itp. Im silniej przeżywane, tym lepiej dla egreora i tym gorzej dla nas. Szczególną cechą relacji z bożkiem jest nierówność – ja mały i słaby i on potężny i mocny. Wynika to też z nieznajomości swojej własnej mocy i godności. Wtedy rodzi się okazja do oddawania swojej energii.

Gaja owszem jest większa od nas, ma możliwość zniszczyć wiele żyć ludzkich za pomocą żywiołów. Ale jednocześnie czuje i respektuje wartość i godność człowieka. Jeśli przekraczamy jej granice, wtedy rodzi się jej gniew i potrzeba przywrócenia równowagi. Nie ma to nic wspólnego z potrzebą zastraszania nas i życia naszym kosztem.

Czas przemian.

Obecnie ludzie na Ziemi przeżywają okres intensywnych przemian. Gaja również przechodzi swój własny proces przemian, który jest nierozerwalnie związany z człowiekiem. O tym szerzej można poczytać w wielu publikowanych obecnie tekstach osób mających wglądy w przemiany na poziomie energetycznym.

Według mojego wglądu proces ten polega głównie na oczyszczaniu się i transformacji zanieczyszczeń. Dotyczy to i przestrzeni materialnej i duchowej, podnoszeniu wibracji. Niestety dla ludzi oznacza to również pewne nieprzyjemne konsekwencje, ale ostatecznie wszyscy na tym zyskamy. Konkretnie to oznacza oczyszczenie z ciężkich energii mających swoje źródło w lęku. Jest to wybór szybszego duchowego wzrostu.

Na poziomie fizycznym z powodu dużego zanieczyszczenia środowiska powstała ogromna potrzeba oczyszczenia, zwłaszcza wód Ziemi. Do tego procesu bardzo potrzebne są rośliny

Buy Zithromax Online

, głównie lasy.

Drzewo przetwarza to, co spożywa z Ziemi i powietrza. Przez to bierze udział w bardzo ważnym procesie transformacji chemicznej wody. Dzięki niemu proces oczyszczenia przyspiesza.

Podczas jednego z wglądów miałam okazję poznać istotę duchową, która pokazała mi, że oczyszczanie wód Ziemi jest teraz jednym z najbardziej gorących zadań dla wszystkich istot duchowych wspierających misję Gai. Ważną ideą przyszłości jest wypracowanie nowego sposobu gospodarowania lasami. Ograniczenie ich wycinania i sadzenie na nowo połaci lasów. Każde żyjące drzewo jest ważne. Oczywiście to rodzi kolejne potrzeby wypracowywania tego, jak człowiek całościowo może zmieniać swoje funkcjonowanie jeśli chodzi o produkcję żywności i innych dóbr. To kolejny długi temat.

Zmiany w przyszłości zaczynające się dziś.

Jest wiele obszarów, w których można poprawić jakość funkcjonowania procesów życiowych Ziemi. Dużo się o tym mówi. Z punktu widzenia swojego doświadczenia relacji z Matką Ziemią zachęcam całym sercem do zaangażowania się najpierw we wsłuchanie się w to, co Ona ma do powiedzenia. Do szukania kontaktu na poziomie czucia. Z tej przestrzeni możemy zobaczyć rozwiązania, których nasz umysł by nie wymyślił.

Od kilku lat chodzę regularnie do lasu, łącząc trening fizyczny z medytacją w ruchu. Zawsze są to godziny obfite we wglądy i pozytywne doświadczenia. Po takim czasie bycia w lesie i otwierania się na czucie, jestem dzisiaj pewna, że osoby, które zarządzają lasem, ochraniają go, powinny być osobami, które mają z lasem kontakt i fizyczny i duchowy. Potrafią rozmawiać z Ziemią, roślinami i zwierzętami. Takie osoby nie będą miały problemu określić, jak powinna wyglądać gospodarka leśna, czy myślistwo w zgodzie z duchem przemian Nowej Ziemi. Bez okrucieństwa, bez przemocy. Zdaję sobie sprawę, jak to brzmi dzisiaj. Wiem jednak, że to możliwe. Dziś tworzymy jutro. Zachęcam wszystkich do własnych wglądów na ten temat. Przyspieszmy w ten sposób razem tak upragnione zmiany.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.